Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Rynek

Trupy z szafy Obajtka sypią się nadal. Rozliczeń na horyzoncie brak

Preferuj w Google
Dodaj nas do ulubionych źródeł w Google, aby częściej widzieć „Politykę” w wynikach wyszukiwania.
x
Daniel Obajtek podczas konferencji prasowej PiS przed stacją paliw Orlen. 4 września 2026 r. Daniel Obajtek podczas konferencji prasowej PiS przed stacją paliw Orlen. 4 września 2026 r. Dawid Żuchowicz / Agencja Gazeta
Tajna podróż do Malezji, zagrożony kontrakt i miliardowe kary umowne. Lista grzechów ekipy Daniela Obajtka rośnie, ale prokuratura się nie spieszy. Kogo i z czego wyborcy rozliczą przy urnach?

„Kolejny trup wypadł właśnie z szafy Orlenu” – donosi Business Insider Polska. Na podstawie dokumentów oraz rozmów z informatorami poznał kulisy afery biznesowej, jaką po sobie zostawił zarząd kierowany przez ulubieńca Jarosława Kaczyńskiego Daniela „wszystko mogę” Obajtka. Te kulisy są dość zagmatwane i dotyczą kontraktu na sprzedaż tlenku etylenu, jaki koncern zawarł z „polską firmą, do której przejęcia się przymierzał”. Ta polska spółka ma z kolei spółkę córkę ulokowaną w Kerteh w Malezji, dokąd mieli się udać również przedstawiciele zarządu Orlenu, czyli Michał Róg, prawa ręka Obajtka (jego ziomek z Pcimia), i niewymieniony z nazwiska dyrektor wykonawczy (z innych przecieków wynika, że to Paweł Szostek). BI nie podaje też nazwy polskiej spółki, choć wiadomo, że tylko jedna ma zakład w Kerteh w Malezji – PCC Rokita.

Malezyjska afera Orlenu

Co to jest tlenek etylenu? To organiczny związek chemiczny z grupy cyklicznych eterów. „Stosowany jest do produkcji glikoli etylenowych, polioli polieterowych, etanoloamin i etyksylatów alkoholi tłuszczowych i alkilofenoli oraz innych syntez organicznych” – wyjaśnia Orlen. Kto uważał na lekcjach chemii, ten zrozumie, a kto nie uważał, temu wystarczy informacja, że produkcją tlenku etylenu miał się zająć Orlen w ramach faraońskiej inwestycji Daniela Obajtka (koszt ok. 50 mld zł), czyli Olefin III. Budowa już w czasie podpisywania umowy miała spore opóźnienie, a mimo to w umowie przewidziano, że dostawy rozpoczną się 1 stycznia 2027 r., czyli za kwartał.

Dziś wiadomo, że inwestycja mocno odchudzona i przechrzczona na „Nowa Chemia”, jak dobrze pójdzie, ruszy w 2029 r. Obecny zarząd stara się więc renegocjować kontrakt, który zawarty został do 2048 r. z zastrzeżeniami kar umownych. W wysokości nawet 1,2 mld dol.! Zarząd złożył też doniesienie do prokuratury, bo ma podejrzenia dotyczące okoliczności podpisania umowy, a zwłaszcza tajemniczej podróży dwóch przedstawicieli zarządu do Malezji. Tajemniczej, bo w dokumentach Orlenu brak jest śladów po tej eskapadzie.

Afery ekipy Obajtka

Trupy z orlenowskich szaf wypadają co chwila. Zaledwie kilka dni temu dziennikarze „Financial Times” opisali historię tajemniczych interesów na rynku ropy, jakie robiła szwajcarska spółka traderska koncernu OTS, założona za czasów Obajtka. Zakupu wenezuelskiej ropy usiłowano dokonać, płacąc kryptowalutami, i w efekcie wydano 230 mln dol., ale ropy koncern nie dostał. I znowu w tle pojawia się postać wiceprezesa Michała Roga. Podobnie jak w aferze zakupu kabli energetycznych dla inwestycji Orlenu dostarczonych przez firmę, w której Michał Róg był udziałowcem.

W zeszłym roku NWZA upoważniło zarząd Orlenu do wystąpienia na drogę sądową przeciw Danielowi Obajtkowi oraz Michałowi Rogowi w sprawie wydatków, jakie czynili na cele prywatne z kasy spółki, oraz „nieprawidłowego prowadzenia oraz braku należytego nadzoru nad polityką cen sprzedaży paliw na polskim rynku w drugiej połowie 2023 r., polegającą na bezzasadnym i sprzecznym z interesem spółki zaniżaniu cen hurtowych tych produktów”.

Czytaj także: Orlen – protokół zniszczenia. Rachunek za Obajtka

Z tej długiej listy afer, jakie po sobie zostawiła ekipa Obajtka, prokuratura jak na razie skierowała do sądu tylko jeden akt oskarżenia w sprawie karnej przeciwko trzem byłym menedżerom koncernu, w tym Michałowi Rogowi, dotyczącej OTS i strat w handlu ropą. Daniel Obajtek, choć jest wzywany do prokuratury, ma na razie sprawy cywilne i robi wrażenie, że się niczym nie przejmuje. Czuje się niewinny jak lelija. Nikt go też nie rozliczył z największej operacji, czyli fuzji Orlenu z Lotosem, co skończyło się sprzedażą połowy Rafinerii Gdańskiej Saudyjczykom i oddaniem części polskiego rynku zagranicznym inwestorom.

Na swoim profilu X rozlicza za to następcę, czyli Ireneusza Fąfarę, i straszy, że jak wróci do Orlenu, to wtedy nie będzie miał litości. Tego akurat nie można wykluczyć, zważywszy na powolność działania wymiaru sprawiedliwości i szybko zbliżające się wybory parlamentarne. Wszystko więc w rękach wyborców. Dobrze więc, że przynajmniej dziennikarze go rozliczają, choć sam mam zawsze wątpliwości w przypadku tych nagle wypadających trupów i tajemniczych przecieków.

Reklama

Czytaj także

Kraj

Polska w kleszczach wojen. Rosja wcisnęła gaz. Co nas czeka? Czy syreny mogą zawyć w Warszawie?

Wracających z wakacji Polaków spotkało niemiłe zderzenie z rzeczywistością. Sprawdzają się prognozy, że jesienne miesiące będą jeszcze bardziej niespokojne od wiosny i lata. Co nas teraz może czekać?

Marek Świerczyński, Polityka Insight
17.09.2026

Subskrybuj, by korzystać bez ograniczeń.
5 zł / tydzień przez miesiąc rok.

Kup dostęp
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną